O informatyce, po swojemu, inaczej

Windows 9 … nie nie nie – Windows 10

Nie zaprzeczę – gdy usłyszałem to wiadomość w mediach byłem troszkę zaskoczony, zdezorientowany i … zniesmaczony.
Windows 9, o którym tak się plotkowało i zbierało informacje nie będzie istniał – na konferencji Microsoft postanowił zaprezentować Windows 10. Pierwsze nasuwające się pytanie, czy panowie z Microsoft nie potrafią liczyć? No cóż – warto to jednak podsumować i skomentować.


Otóż dnia 1 października bieżącego roku na konferencji Microsoft postanowił zaprezentować swoje dzieło – dla tych, którzy będą się głębiej interesować samym system jest to Windows Threshold – dla pozostałych sympatyków i przeszłych być może nabywców – Windows 10.

Do systemu na Pc wraca klasyczny start, którego zabrakło w 8. Podobno nadal są prace nad tym, aby stworzyć lepsze zabezpieczenie niż dotychczasowy 25 znakowy klucz. Modern UI ma natomiast pojawić się na urządzeniach hybrydowych i tych z ekranem dotykowym.

Od jakiegoś już czasu integralną częścią ekosystemu Windows są mobilne „okienka” przeznaczone na smartfony. W ramach projektu Windows 9 „Threshold” mają zostać połączone systemy dla architektury ARM, Windows Phone oraz Windows RT. Ten ostatni poniósł sromotną porażkę i nie dziwi chęć pozbycia się go. Oprogramowanie będzie współpracować zarówno ze smartfonami, jak i tabletami. Potwierdzono już oficjalnie, że będzie nowa wersja mobilnych „okienek” oznaczona cyferką 10.
Skoro powrócił start warto go pokazać jak wygląda.

Jak zauważycie przycisk odpowiedzialny za zmianę konta użytkownika, restart i wyłączenie komputera „powędrował” na górę. Czy to się przyjmie? Kwestia nawyku. Kiedy przesiadałem się z XP na Windows 7 na początku trochę mi brakowało tego magicznego okienka z 3 przyciskami do wyboru – teraz już jest to rutyna. Jednak jak dobrze wiemy – diabeł tkwi w szczegółach.

Start w Windows 10.

Do tego wszystkiego dorzucono nam wielki sklep, który będzie współpracował z nowym Windowsem. Coś nie coś słychać, że dla urządzeń do 9 cali rozdzielczości system ma być darmowy co miałby w końcu pokazać, że tablety z Windowsem w końcu mogą być tańsze w sklepach – aktualnie tego jeszcze nie znajdziemy na półkach. Kolejne informacje krążące dotyczą już bardziej chmury, z której podobno mają zrezygnować – niekiedy klienci posiadający Windows 7 mają otrzymać zniżkę aż … 30 dolarów przy zakupie systemu Windows 9 … wróć – Windows 10.

Kiedy dziennikarze pytali się o ceny i więcej szczegółów odnośnie dystrybucji – niestety każą nam cierpliwie czekać aż do 2015 roku.

Trochę teraz od siebie.

No cóż Microsoft chyba postanowił oderwać się od algorytmu bądź też jak kto woli wyliczanki, gdzie co drugi system był niewypałem a kolejny jego następca był na tyle dobry, że ciężko było się go pozbyć z rynku. Niezależnie co zrobią zapowiada się na to, że musi być lepiej. Zrobili tyle kafelkowych błędów, że Windows 10 jako powrót do klasyka powinien zatrzeć złe wrażenie z 8.x ,a resztki tego co zostanie w Windows 10 pokaże nam, że posiadanie Windowsa 10 na tablecie nie będzie wcale błędem.

Mojej osobie nie za bardzo przypadł do gustu ten tzw. „minimalistyczny” wygląd – kiedy już zdecyduję się na zakup Windows 10 to na pewno rozejrzę się za modyfikacją wyglądu. Do tego wirtualne pulpity, które doskonale znają użytkownicy Linux’a.  Odnośnie ich mam tylko jedeną obawę – dodatkowy bałagan.

Pulpity wirtualne w Windows 10

Fakt faktem Windows 10 ma za zadanie przywrócić gasnący blask Windowsa po porażce z 8 w roli głównej i nie będzie to łatwe zadanie – do pokonania jest przecież Android, Linux i rosnące w popularność Chrome-booki.

A … bym zapomniał – w końcu w konsoli możemy korzystać ze skrótów klawiszowych ctrl+c / v !