Człowiek na ławce

Drivers not loaded i inne takie kwiatki

on
in

W tym roku jakoś zielono mi ;p

Tak, tak-po raz kolejny znudził mi się wygląd bloga, więc zajrzałem na rynek motywów i pojawiła się taka oto propozycja, w której to teraz kompozycji znajduje się treść, którą czytać będziesz.
(Uh… dawno tak już „po swojemu”, #trochęInaczej nie pisałem :))

Przez ostatni czas nie miałem za specjalnie pomysłu, o czym pisać. Robienie prasówek powodowałoby niepotrzebny bałagan tylko. Co nie znaczy, że nie działo się nic, o czym warto by nie wspominać. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy na uczelni podczas zajęć mieliśmy dosyć spontaniczne podejście do technologii. Średnio co tydzień zmienialiśmy narzędzie. Dzięki temu też powstaną nowe wpisy, ponieważ w końcu znalazłem też miejsce dla siebie, jeżeli mowa o WebDeveloperce, za czym ze względu na niepałanie entuzjazmem do PHP,js,Javy nie bardzo garnąłem się do podejmowania większych projektów.

(więcej…)

Dzień dobry, nazywam się…

on
in

Tak. Przełamałem się i w końcu podzieliłem się z szerszym gronem osób specjalizujących się w programowaniu. Wyszedłem z cienia i nadstawiłem swój kark na lincz. Tak myślałem jeszcze parę godzin temu. Teraz już wiem, że wystarczy być i odważnym i się nie zrażać.

Jako że czułem, że coś jest nie tak z kodem, który piszę musiałem zdecydować się na konfrontację z jakimś autorytetem, bądź po prostu osobami, które w tym dłużej siedzą. Zdecydowałem się napisać wpis na grupie Programiści Dev Poland na Fb, gdzie wstawiłem link do swojego repozytorium.  (więcej…)

Refaktoryzacja kodu

on
in

Kiedy naczytałem się już wystarczająco wpisów, postów na forach i opinii o tym, jak to nie ma sensu walczyć z wiatrakami, jeżeli chodzi i pisanie w języku polskim zmiennych, funkcji itd. Postanowiłem przysiąść jeszcze raz do każdej linii kodu i… Przetłumaczyć. Co ciekawe udało się też nanieść dużo poprawek, co do samej jakości kodu, z czego jestem bardzo zadowolony.

Dzisiaj skupimy się głównie na commicie, który możesz, Drogi Czytelniku podejrzeć tutaj. (więcej…)

Człowiek na ławce

Krótkie podsumowanie po 2 tygodniu marca #DSP2017

on
in

Zanim zdecydowałem się na wzięcie udziału w konkursie tworzenie czegokolwiek, to było po prostu rozpoczęcie pracy nad pomysłem, który pojawił mi się w głowie, kończył się gdzieś, mniej więcej między szkicem na kartce a uruchomieniem IDE. Mija już drugi tydzień marca, a w niedzielę nie mam za specjalnie ochoty zaglądać już do komputera w sprawach pilnych, gdyż wyjątkowo piszę wpis nie w pracy, nie w domu, a u swojej dziewczyny. Ona pojechała do pracy, a ja mam te 5 minut dla siebie. Myślę, że taka krótka refleksja będzie adekwatna do tego, czym byłeś, drogi Czytelniku bombardowany w ciągu tych dwóch tygodni. (więcej…)

Filiżanka kawy

Nie lubię Javy, bo nie piję kawy

on
in

Kiedy pierwszy raz w szkole coś nie coś (to jeszcze w podstawówce, która to była połączona z gimnazjum #gimby_pamiętają) miałem styczność z samym słowem, jakim jest programista, programowanie i kim chcesz być i dlaczego oraz: „czy aby na pewno dasz radę” był kontakt z językiem C, chociaż ze względu na używanie biblioteki iostream luźno i swobodnie mówiło się C++, bo w zasadzie przez całe gimnazjum nie ujrzałem składni tak mocno sugerującej ANSI C. Potem w liceum, kiedy zobaczyłem na kartce %d i inne takie miałem wrażenie poczucia zagubienia się na tej kartce, nie wspominając już o tym, że mimo iż mało tego kodu było, to jednak przed oczami strasznie mi się zlewał (po dziś dzień mam te kartki schowane w biurku, w teczce, w gotowości, bo nigdy nie wiem, kiedy dany algorytm mi się przyda). Bodajże w wakacje po pierwszej klasie liceum kupiłem książkę „Java-podstawy” zgodność z JDK 7 i wyżej. I wtedy to jak próbowałem pojąć klasy, do których nie dobiegłem jeszcze wtedy w symfonii i pracą z notatnikiem oraz konsolą, bo książka zaproponowała tworzenie wszystkiego w notatniku, chociaż było napisane, że jakieś tam IDE jest-tak to, wtedy kiedy to nie mogłem po prostu używać swobodnie pętli i if’ów tylko musiałem posługiwać się klasami, uznałem, że nie Java to nie jest, to co lubię-to właśnie wstęp (dosyć długi) do tego, o czym będzie dzisiejszy wpis. (więcej…)