Skip to content

Kategoria: Studia

Drivers not loaded i inne takie kwiatki

Posted in Lifestyle, Nauka, Programowanie, and Studia

W tym roku jakoś zielono mi ;p

Tak, tak-po raz kolejny znudził mi się wygląd bloga, więc zajrzałem na rynek motywów i pojawiła się taka oto propozycja, w której to teraz kompozycji znajduje się treść, którą czytać będziesz.
(Uh… dawno tak już „po swojemu”, #trochęInaczej nie pisałem :))

Przez ostatni czas nie miałem za specjalnie pomysłu, o czym pisać. Robienie prasówek powodowałoby niepotrzebny bałagan tylko. Co nie znaczy, że nie działo się nic, o czym warto by nie wspominać. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy na uczelni podczas zajęć mieliśmy dosyć spontaniczne podejście do technologii. Średnio co tydzień zmienialiśmy narzędzie. Dzięki temu też powstaną nowe wpisy, ponieważ w końcu znalazłem też miejsce dla siebie, jeżeli mowa o WebDeveloperce, za czym ze względu na niepałanie entuzjazmem do PHP,js,Javy nie bardzo garnąłem się do podejmowania większych projektów.

Wiosno wpadnij przez okno!

Posted in Daj się poznać 2017, Lifestyle, Programowanie, and Studia

Za długo już jest zimno. Ten marazm prędzej, czy później musiał dopaść i mnie. A tak na serio, to witam wszystkich po jakże długim weekendzie majowym. Wypoczęty, ze zmienioną tapetą na ekranie mojego komputera mogę w końcu trochę coś „pogadać”, popisać do Ciebie, Drogi Czytelniku.

Nie lubię Javy, bo nie piję kawy

Posted in Daj się poznać 2017, Nauka, Programowanie, and Studia

Kiedy pierwszy raz w szkole coś nie coś (to jeszcze w podstawówce, która to była połączona z gimnazjum #gimby_pamiętają) miałem styczność z samym słowem, jakim jest programista, programowanie i kim chcesz być i dlaczego oraz: „czy aby na pewno dasz radę” był kontakt z językiem C, chociaż ze względu na używanie biblioteki iostream luźno i swobodnie mówiło się C++, bo w zasadzie przez całe gimnazjum nie ujrzałem składni tak mocno sugerującej ANSI C. Potem w liceum, kiedy zobaczyłem na kartce %d i inne takie miałem wrażenie poczucia zagubienia się na tej kartce, nie wspominając już o tym, że mimo iż mało tego kodu było, to jednak przed oczami strasznie mi się zlewał (po dziś dzień mam te kartki schowane w biurku, w teczce, w gotowości, bo nigdy nie wiem, kiedy dany algorytm mi się przyda). Bodajże w wakacje po pierwszej klasie liceum kupiłem książkę „Java-podstawy” zgodność z JDK 7 i wyżej. I wtedy to jak próbowałem pojąć klasy, do których nie dobiegłem jeszcze wtedy w symfonii i pracą z notatnikiem oraz konsolą, bo książka zaproponowała tworzenie wszystkiego w notatniku, chociaż było napisane, że jakieś tam IDE jest-tak to, wtedy kiedy to nie mogłem po prostu używać swobodnie pętli i if’ów tylko musiałem posługiwać się klasami, uznałem, że nie Java to nie jest, to co lubię-to właśnie wstęp (dosyć długi) do tego, o czym będzie dzisiejszy wpis.