Nie chciałem płacić kar za złe segregowanie śmieci

Wszystko zaczęło się około 8 miesięcy temu. Na kanale wideoprezentacje oglądałem film o nadchodzących podwyżkach cen w związku z segregacją śmieci. Kiedy dowiedziałem się, jak dużo jest kruczków podczas segregacji postanowiłem, że stworzę aplikację, dzięki której zastanowię się tylko raz, a potem już tylko w razie wątpliwości odpowiedź będę mieć pod ręką.

Wszystko zaczęło się od tego filmiku

MVP produktu

Pierwsza myśl, którą popierała mama mojej żony, to rozwiązanie następujące – mając opakowanie po produkcie skanujesz kod kreskowy, po czym na podstawie tego kodu w bazie masz zakwalifikowany produkt, który jest w danym typie opakowania, które wyrzucasz od jednego z 5 pojemników. Co więcej, jest bardzo fajna i dosyć duża baza danych, która ma dużo kodów kreskowych już zebranych z informacjami jaki to produkt i w jakim opakowaniu. Pierwszy już test pokazał, jaka jest różnica, jeżeli chodzi o sposób w jaki trafia na półki sklepowe produkt danego producenta. Dla przykładu – olej, którego kod kreskowy po zeskanowaniu i weryfikacji w bazie okazał się za naszą zachodnią granicą dostarczany w butelkach z brązowego szkła, a nie tak jak na nasze półki w plastikowych butelkach.

Zejście ze szczegółu do ogółu

Pierwsza wersja aplikacji, którą można było pobrać w Google Play była to lista około 60 najpopularniejszych produktów, gdzie pomiędzy nie wplatały się takie ogólniki jak np. „odpady budowlane”. Aplikacja zyskała małe zainteresowanie, a od znajomych dostałem taką pozytywną informację zwrotną z jednym „ale”.

Sama w sobie aplikacja była przydatna, bo rozwiązywała problem, który nastał, ale nie nadawała się do użytku, ponieważ to była zwykła lista, która na bieżąco informowała po wskazaniu danego rekordu, co to jest i gdzie wyrzucić. Brakowało paska, gdzie można byłoby wpisać, czego akurat się szuka.

Wynik pracy

Aplikacja jest już od dłuższego czasu w Google Play. Postanowiłem na początku, że nie będę się nią chwalić, aby zobaczyć ile osób pobierze poprzez wyszukiwanie problemu. Jedynie co zrobiłem, to namówiłem kilku znajomych, którzy zainstalowali aplikację i wystawili ocenę, plus ewentualnie komentarz.

Prośba ode mnie, jeżeli doczytałeś/aś do tego momentu, gorąco Cię zachęcam do pobrania aplikacji, sprawdzenia jej w boju i wystawienia oceny. Aplikacja działa w trybie offline i jest bez reklam. Bo celem tej aplikacji jest uniknięcie płacenia kary, za rzeczy, które nie zawsze są oczywiste. Na stan 3.09.2020 mamy 176 instalacji aktywnych. Powiększmy ten wynik 😉

pobierz z Google Play

Bartosz Pajewski

Na pytanie dlaczego prowadzi bloga zawsze odpowiada "bo lubię i muszę się wygadać". Wciąż szukający swojej specjalizacji w informatyce.

Może Ci się również spodoba

Jesteśmy ciekawi Twojego zdania na ten temat. Podziel się nim w komentarzu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: